Ten wrześniowy dzień na długo zapadnie w naszej pamięci...
Od wielu tygodni, a może i miesięcy w naszych rozmowach dość często przewijało się pytanie: "Czy uda nam się po raz kolejny zorganizować dzień sportu?" Oczywiście szczególnymi krzewicielami tego pytania byli najmłodsi. No i w końcu w kapłańskich kręgach zapadła decyzja - 29 września Anno Domini 2013! Data ta została przyjęta z wielką radością... ale i z nutką niepewności. Czy nie zaskoczy nas zbyt jesienna pogoda?
W niedzielny poranek wielu z nas obudziło się z delikatnym drżeniem serca. Wyglądamy za okno... Niby nie pada, ale słońca też za bardzo nie widać. No, ale trzeba mieć nadzieję! Robimy kanapki, sałatki, do termosa lejemy dobrą kawę. I z tą nadzieją w sercu ruszamy na wspólną Mszę św. o godz. 11.
"W imię Ojca i Syna i Ducha świętego..." rozpoczął eucharystyczną ofiarę ks. Proboszcz. I oto Niebiosa włączyły się w naszą celebrację... Chmury zaczęły przepuszczać delikatne promienie słońca zwiastujące to, co nastąpiło później: Tak, to będzie naprawdę piękny dzień!





